Srebrna biblioteka księcia Albrechta Hohenzollerna

Choć o prywatnym księgozbiorze księżnej Anny Marii wie jedynie niewielkie grono badaczy, znacznie bardziej rozpoznawalna jest ufundowana przez nią Srebrna Biblioteka — zwykle jednak kojarzona przede wszystkim z jej mężem, księciem Albrechtem. Tymczasem rola Anny Marii była kluczowa: bez jej inicjatywy, konsekwencji i własnych środków kolekcja prawdopodobnie by nie powstała.

Srebrna Biblioteka obejmowała 20 tomów w srebrnych oprawach. Kilka z nich trafiło do Królewca jako prezenty między małżonkami lub przedmioty przywiezione przez księżnę. Pozostałe 16 woluminów — jak stwierdzili badacze Schwenke i Lange — sfinansowała sama Anna Maria z osobistego budżetu, stąd brak ich kosztów w oficjalnych księgach dworu. Wątpliwości budzi jedynie jeden z tomów, który zaginął podczas II wojny światowej.

Kolekcja znajdowała się w prywatnym gabinecie księżnej. Inspiracją mógł być egzemplarz należący wcześniej do jej matki — jedyna podobnie ozdobiona księga na dworze. Pierwsza z opraw w srebrze powstała w 1554 r., a w ciągu dwóch lat księżna zgromadziła jedenaście takich woluminów, wykonywanych przez miejscowych złotników i jednego artystę z Norymbergi. Zbiór ukształtował się więc w połowie lat 50. XVI wieku, najpewniej bez wcześniejszego planu, raczej jako rezultat jej pobożności oraz upodobania do kunsztownie oprawionych dzieł religijnych.

Przyczyny, dla których księżna rozpoczęła kolekcjonowanie właśnie w tym momencie, nie są jasne. Wcześniej była zajęta aklimatyzacją w Królewcu, napiętymi relacjami z otoczeniem i rolą młodej matki. Dopiero po narodzinach syna Albrechta Fryderyka, co ustabilizowało jej pozycję na dworze, mogła poświęcić więcej czasu własnym zainteresowaniom — w tym tworzeniu Srebrnej Biblioteki.

Geneza

Głównym impulsem do powstania Srebrnej Biblioteki była silna, luterańska wiara Anny Marii. Przekazała ją księżnej jej matka, która wcześnie przyjęła naukę Lutra i wprowadziła reformację w swoim księstwie. Anna Maria dorastała więc w środowisku głęboko przesiąkniętym piśmiennictwem ewangelickim – co potwierdza także jej własny księgozbiór, pełen Biblii, komentarzy, postylli i kazań. Jej duchowe zaangażowanie sprawiało, że uważała pisma Lutra i innych teologów za dzieła na tyle cenne, by oprawiać je w srebro.

Wiarę księżnej dodatkowo umacniał jej mąż, książę Albrecht, znany z pobożności i aktywnego wspierania reformacji. Anna Maria wykazywała doskonałą znajomość Pisma Świętego, o czym świadczą jej listy i późniejszy Fürstenspiegel. To właśnie jej religijna wrażliwość – jak zauważył XVIII-wieczny teolog Michael Lilienthal – była wyraźnie widoczna w stworzeniu kolekcji, w której „miłość do Bożego słowa została podkreślona w wyjątkowy sposób”.

Oprócz pobudek duchowych duże znaczenie miała estetyczna wrażliwość księżnej i zamiłowanie do kosztownych, kunsztownie wykonanych przedmiotów. Dbała o wystrój swoich komnat, zamawiała dekoracje, inwestowała w wyposażenie i ozdoby rezydencji w Królewcu i Labiawie, a nawet w trudnej sytuacji finansowej potrafiła zlecić srebrne wykończenie własnej skrzyni. Jej upodobanie do luksusu i piękna w naturalny sposób sprzyjało powstawaniu kolekcji bogato oprawionych ksiąg — połączeniu pobożności i zamiłowania do artystycznego rzemiosła.

Istotnym tłem dla powstania Srebrnej Biblioteki była nie tylko religijność księżnej, lecz także jej skłonność do przesadnych wydatków. Anna Maria nie miała wyczucia w gospodarowaniu pieniędzmi, łatwo ulegała pokusie kupowania kosztownych przedmiotów i często zadłużała się ponad swoje możliwości. Paradoksalnie to właśnie ta niefrasobliwość finansowa pozwoliła jej tworzyć kosztowne srebrne woluminy, mimo że łączny koszt opraw był bardzo wysoki — wyższy nawet niż roczne pensje wielu dworskich urzędników. Księżna zaciągała kolejne pożyczki, licząc, że książę będzie zmuszony je spłacić, a jej upór doprowadził do powstania niezwykle drogiego i unikatowego zbioru.

Dużą rolę odegrała również jej skłonność do zachowań wykraczających poza obyczajowe normy epoki. Anna Maria potrafiła działać wbrew dworskim konwenansom, otaczając się mieszczańskimi znajomymi, angażując się w niezwyczajne inicjatywy czy podejmując decyzje, które uchodziły za ekscentryczne. W połączeniu z potrzebą podkreślenia własnej wartości i pozostawienia po sobie trwałego śladu, ta mieszanka charakteru, ambicji i niecodziennych upodobań sprawiła, że stworzyła kolekcję niespotykaną w skali europejskiej — jedyny tak wyrazisty pomnik jej życia i osobowości.

Rola Albrechta Hohenzollerna w powstaniu Srebrnej Biblioteki

Książę Albrecht odegrał istotną rolę w powstaniu Srebrnej Biblioteki, obdarowując żonę dwoma wyjątkowymi tomami: Biblią w przekładzie Lutra w niezwykle bogatej, norymberskiej oprawie Corneliusa Vorwenda oraz Nowym Testamentem w edycji z 1546 roku, oprawionym przez Gerharda Lenza. Pierwszy dar, związany z narodzinami Albrechta Fryderyka i poprawą stanu jego zdrowia, wręczył w latach 1554/55, drugi zaś podarował na Nowy Rok 1562 jako wdzięczność za wzruszający gest żony, która zrezygnowała z wyjazdu do sióstr, by nie opuszczać podupadającego na zdrowiu małżonka — co Albrecht odwzajemnił również uporządkowaniem jej finansów.

Z księciem wiąże się także trzeci srebrny wolumin: Die gantze Euangelische Histori Andreasa Osiandra w oprawie Christopha I Rittera, odnotowany w inwentarzu z 1568 roku; najprawdopodobniej trafił on do księgozbioru za pośrednictwem norymberskiego agenta dworu, Georga Schultheissa, który często realizował zamówienia pary książęcej na wyroby ze szlachetnych kruszców, choć sam raczej nie był fundatorem tomu. Wszystkie trzy księgi, a zwłaszcza Biblia z 1555 roku z herbami małżonków i medalami z ich profilami, mogły być dla Anny Marii czytelnym sygnałem akceptacji, a nawet zachęty ze strony księcia do kontynuowania tworzenia Srebrnej Biblioteki.

Charakter zbioru i zachowane druki

Srebrna Biblioteka obejmowała pierwotnie 20 woluminów zawierających 27 druków i jeden rękopis; do naszych czasów przetrwało 16 druków z lat 1541–1557. Wśród najstarszych, z lat 40. XVI w., przeważały pisma związane z księciem Albrechtem, m.in. Biblia, Nowy Testament oraz dzieła Osiandra i Dietricha. Do połowy lat 50. trafiło do niej już 11 druków, a pozostałe powstały między 1555 a 1562 rokiem. Część z nich wcześniej mogła posiadać zwykłe, pergaminowe oprawy, co potwierdzają ślady konstrukcyjne widoczne w kilku tomach.

Formaty i układ woluminów

Większość woluminów ma format in folio, czyli największy standard XV i XVI wieku, tradycyjnie uznawany za najbardziej reprezentacyjny. Mniejsze formaty — in quarto i in octavo — występują rzadziej. Często w jednym tomie umieszczano dwa lub trzy krótkie druki, aby wyrównać objętości poszczególnych woluminów. Najgrubsze tomy przekraczały 600–700 kart, najcieńsze — nieco ponad 70. Druki w większości folio­wano cyframi rzymskimi; paginacja pojawia się sporadycznie.

Dobór treści i układ „klocków”

W siedmiu woluminach typu „klocek” starano się łączyć pisma tego samego autora lub tematycznie spokrewnione, na ile pozwalała spontanicznie tworzona kolekcja. Najliczniej reprezentowane są druki kaznodziejskie, zwłaszcza kazania i postylle, takie jak Hauspostill, Kirchen Postilla, Auslegung der Episteln und Evangelien czy obszerne zbiory kazań Brenza i Kinder Postilla Dietricha. Dominacja tego typu piśmiennictwa wynikała nie tylko z jego funkcji religijno-dydaktycznych, lecz także z atrakcyjnych walorów literackich, które sytuowały je na pograniczu literatury. Szczególnie wysoko ceniono postylle Lutra i Dietricha, znane z przejrzystej formy i narracyjnej siły oddziaływania.

Drukarze i pochodzenie druków

Zrozumiałe jest, że większość druków pochodziła z terenów Rzeszy — trafiały do Królewca dzięki aktywnej sieci księgarzy wspieranej przez księcia Albrechta. Najwięcej, bo osiem, pochodziło z Wittenbergi, w tym cztery z oficyny Hansa Luffta, głównego drukarza Lutra. Kolejne druki powstały w Norymberdze, Frankfurcie nad Menem, Lipsku, Eisleben, Jenie oraz w Królewcu u Hansa Daubmanna, który rozpoczął tam działalność w 1554 roku. Pojedyncze egzemplarze pochodzą ze Strasburga i Frankfurtu nad Odrą.

Estetyka druków

Choć oprawy były niezwykle kunsztowne, ich zawartość reprezentowała typową, masową produkcję reformacyjną: prostą, tanią, z umiarkowaną dekoracją graficzną. Wyjątkowo ozdobne były niektóre karty tytułowe z drzeworytami Cranacha Młodszego, scenami biblijnymi czy ornamentalnymi ramami, a także wybrane ilustracje z postylli Lutra i Dietricha. W wielu tomach zachowały się złocone i tłoczone obcięcia kart — cecha wyróżniająca egzemplarze z tej kolekcji.

Język i przeznaczenie

Całość zbioru tworzą druki niemieckojęzyczne. Pominięto piśmiennictwo łacińskie, głównie z powodu ograniczonej znajomości łaciny przez Annę Marię i księcia Albrechta, ale przede wszystkim dlatego, że niemiecki był językiem urzędowym, liturgicznym i codziennym na dworze królewieckim. Stanowił też język większości ludności Prus Książęcych, mimo że w Królewcu słyszało się również polski, litewski, holenderski czy angielski.

Rola Srebrnej Biblioteki

Srebrna Biblioteka dawała Annie Marii dużą satysfakcję, bo gromadziła w niej cenione przez siebie pisma luterańskie, a Albrecht wspierał tę inicjatywę, doceniając również kunsztowną formę srebrnych opraw. Choć kolekcja miała podkreślać prestiż małżonków, w praktyce pozostawała ukryta w prywatnej kancelarii księżnej, gdzie była bardziej przedmiotem podziwu niż codziennego użytku. Ciężar i ostre elementy zdobień sprawiały, że księżna raczej nie czytała tych woluminów, korzystając z lżejszych, skórzanych duplikatów dostępnych w jej własnym księgozbiorze i w Kammerbibliothek. Tylko nieliczne tomy, jak rękopiśmienny tekst jej matki, były używane bezpośrednio, zwłaszcza przy tworzeniu pism dla syna i następcy tronu. Za jej życia kolekcja była znana jedynie wąskiemu gronu osób z otoczenia dworu, a dopiero po przeniesieniu jej do biblioteki zamkowej w 1611 roku — i szczególnie w XVIII wieku — zaczęła pełnić rzeczywistą funkcję reprezentacyjną.

Dalsze dzieje

Po śmierci Albrechta kolekcję książek odziedziczył jego syn, Albrecht Fryderyk. Standardowe oprawy zamkowej biblioteki otrzymały wtedy nowe, książęce plakiety i napisy potwierdzające właściciela. Sam Albrecht Fryderyk, dotknięty chorobą psychiczną i odsunięty od rządów w 1583 roku, nie miał wpływu na dalsze losy zbiorów, które w okresie regencji Georga Fryderyka zaczęły być oznaczane jego imieniem. W tym czasie Srebrna Biblioteka znajdowała się jeszcze w prywatnych pomieszczeniach Anny Marii, o czym świadczy inwentarz z 1568 roku wymieniający 18 srebrnych woluminów, wśród nich Biblię oraz kilka ważnych pism teologicznych.

Po ślubie Albrechta Fryderyka (1573) srebrne tomy trafiły stopniowo do księgozbioru jego żony, Marii Eleonory. Odebrała ona staranne, renesansowe wykształcenie i zgromadziła znacznie większą bibliotekę niż jej poprzedniczka, sięgającą ponad 200 woluminów, w tym 20 tomów Srebrnej Biblioteki oraz liczne modlitewniki i psałterze. W 1611 roku, za rządów elektora Jana Zygmunta, srebrną kolekcję oficjalnie przeniesiono do biblioteki zamkowej i sporządzono jej pierwszy pełny inwentarz. Od tego momentu była pokazywana gościom i cieszyła się rosnącym zainteresowaniem.

Intensywne prezentowanie ksiąg prowadziło jednak do stopniowych zniszczeń delikatnych, srebrnych okuć. Mimo ochronnej, zakratowanej szafy, z czasem brakowało coraz więcej klamer, a część elementów zastępowano replikami. Kolekcja pozostawała w szafie przez wieki, wyjmowana jedynie na wystawy lub w czasie wojen. W XVII i XVIII wieku bibliotekarze starali się ją konserwować i dokumentować, a w XIX wieku wciąż liczyła ponad 20 woluminów uzupełnionych o kilka dodatkowych tomów. Układ w szafie oparto na tradycyjnym systemie według formatów i sygnatur oznaczanych symbolami planet — rozwiązaniu znanym także z innych wielkich bibliotek renesansu.

Srebrna Biblioteka od dawna budziła podziw nie tylko wśród mieszkańców Królewca, lecz także wśród licznych przybyszów z zagranicy. Jej walory artystyczne i historyczne przyciągały m.in. cara Piotra I, który oglądał ją w 1711 roku podczas powrotu do Petersburga, a w swoim księgozbiorze posiadał również tomy ozdobione srebrną dekoracją. Kolekcja była przedmiotem uwagi licznych uczonych, podróżników i studentów, m.in. Caspara Steina, Adama Oleariusa, czy Johann Bernoulliego, a wzmianki o niej pojawiały się już w literaturze XVII i XVIII wieku. Także polscy goście, jak Julian Ursyn Niemcewicz, odnotowywali jej wyjątkową wartość i unikatowe oprawy.

W XVIII i XIX wieku Srebrna Biblioteka była wielokrotnie ewakuowana z powodu wojen – między innymi w czasie wojny siedmioletniej oraz w okresie wojen napoleońskich – aby uniknąć zniszczeń lub grabieży. Pomimo zagrożeń większość tomów ocalała, choć niektóre uległy uszkodzeniom wskutek wilgoci czy transportu. W XIX wieku kolekcja znalazła się w nowoczesnym gmachu przy Königsstrasse i później w Kupferzimmer nowej siedziby biblioteki uniwersyteckiej, gdzie eksponowano ją obok innych cennych zabytków rękopiśmiennych i typograficznych, zarówno dla badaczy, jak i odwiedzających.

W XX wieku Srebrna Biblioteka nadal przyciągała uwagę naukowców i publiczności. Była prezentowana na licznych wystawach w Niemczech i poza nimi, a w 1932 roku stała się częścią Stałej Wystawy w zamku królewieckim. Podczas II wojny światowej, aby ochronić ją przed zniszczeniem, przewieziono ją na teren Warmii i Mazur, gdzie przetrwała bombardowania i całkowite zniszczenie zamku i historycznego Królewca. Dzięki temu Srebrna Biblioteka przetrwała w niemal nienaruszonym stanie, a jej dalsze losy w XX wieku wiążą się z historią Polski i zachowaniem spuścizny dawnej Biblioteki Zamkowej.

Opracowanie: Liliana Lewandowska na podstawie: Janusz Tondel, Arkadiusz Wagner, The Silver Library of Duke Albrecht of Prussia and his wife Anna Maria, Toruń 2019.

< Previous page Next page >