Jak modelowo przebiegał sejm?
Sejm poprzedzały czynności o charakterze prawnym, technicznym i organizacyjnym. Składały się na nie:
- Listy deliberatoryjne – zasadą było, że król w sprawie zwołania sejmu powinien się skonsultować z senatorami. Czynił to, zwracając się listownie do senatorów. Informował w nich o planowanym terminie i programie obrad. Ostateczna decyzja należała do monarchy; opinie senatorów nie miały dla niego charakteru wiążącego.
- Uniwersał zwołujący sejm – król wystawiał uroczysty, opieczętowany dokument, w którym ustalał datę sejmu oraz sejmików przedsejmowych.
- Wysłanie legacji na sejmiki – kancelaria królewska przygotowywała pisemny program obrad, czyli ważnych spraw do rozpatrzenia w czasie sejmu. Dokument był rozsyłany do wszystkich sejmików lokalnych.
- Sejmiki przedsejmowe i wybór posłów – zgromadzenia szlacheckie wysłuchiwały legacji, wybierały posłów i uchwalały instrukcję na sejm.
Sejm walny (zwyczajny) – zgodnie z artykułami henrykowskimi z 1573 r. był zwoływany przez króla raz na dwa lata i miał trwać równe sześć tygodni. Przedłużenie jego obrad wymagało zgody wszystkich uczestników i było uważane przez istotną część szlacheckiej opinii publicznej za niezgodne z prawem. Optymalnie zatem sejm powinien wykonać wszystkie swoje zadania w półtora miesiąca. Nie było to założenie realistyczne.
Sejm dawnej Rzeczypospolitej nie znał pojęcia kadencji. Posłowie nie dzierżyli mandatu parlamentarnego przez kilka lat, ale uzyskiwali godność poselską na pojedyncze zgromadzenie sejmowe. Brak efektów i fiasko sejmu powodowały konieczność przeprowadzenia nowych wyborów i pełnej procedury zwołania oraz przygotowania sejmu raz jeszcze.
Sejm był zorganizowany w taki sposób, że działał w dwóch formach organizacyjnych – dwóch izbach: senatorskiej i poselskiej. Najczęściej izby pracowały oddzielnie, senatorowie pod przewodnictwem króla, posłowie kierowani przez swojego marszałka. Obie izby odbywały jednak także sesje wspólne – wówczas posłowie dołączali do senatorów w izbie senatorskiej. Senatorowie zasiadali na swoich miejscach, posłowie zwyczajowo uczestniczyli w posiedzeniu na stojąco, okazując w ten sposób szacunek monarsze i „starszym braciom” czyli senatorom. Gdy posłowie łączyli się z senatorami w izbie senatorskiej, nazywano to „pójściem na górę”.
Przebieg sejmu był następujący:
- Msza święta – najważniejsza była msza rzymskokatolicka, w której powinien uczestniczyć król. Przedstawiciele innych wyznań teoretycznie mogli sprawować własne nabożeństwa na rozpoczęcie sejmu, przynajmniej w okresie panowania Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy, ale nie miały one charakteru oficjalnego. W Warszawie katolicka msza inauguracyjna odbywała się w Kolegiacie św. Jana, w trakcie sejmów w Toruniu miejscem nabożeństwa był Kościół (obecna katedra) Św. Janów, będący pod patronatem królewskim.
- Obrady izb rozłączonych – izba poselska zbierała się początkowo odrębnie. Musiała się ukonstytuować, co wiązało się z koniecznością wykonania dwóch czynności:
- wyboru nowego marszałka sejmowego,
- dokonania rugów, czyli weryfikacji mandatów posłów przybyłych na sejm.
- Sesja wspólna – obie izby zbierały się wspólnie w izbie senatorskiej w obecności króla. W toku tej sesji dokonywano czynności wstępnych, często o charakterze ceremonialnym (tzw. solennitates). W czasie tego posiedzenia marszałek poselski w imieniu posłów witał króla, z kolei kanclerz przedstawiał w imieniu króla program obrad – propozycję królewską, co winno być przedmiotem dyskusji. Posłowie przystępowali wówczas do ucałowania „ręki pańskiej”. Był to gest wierności i lojalności oraz forma oddania hołdu monarsze. Następnie – nadal w obecności posłów – senatorowie po kolei, według hierarchii zasiadania, wygłaszali ceremonialne mowy, zwane wotami. Najczęściej ustosunkowywali się w nich do propozycji królewskiej.
- Izby rozłączone – od tego momentu izby pracowały oddzielnie. Senat pod przewodnictwem króla sprawował sądy jako sąd sejmowy lub zajmował się polityką zagraniczną. Posłowie w izbie poselskiej pracowali nad ustawami – konstytucjami sejmowymi. Ich zadaniem było przygotowanie projektów aktów prawnych, które miał przyjąć sejm, i uzyskanie na nie powszechnej zgody wszystkich posłów. Wymagało to długotrwałych dyskusji i negocjacji.
- Konkluzja na sesji wspólnej – na kilka dni przed zakończeniem sejmu (zwyczajowo pięć dni) posłowie powinni zakończyć swoją pracę. Z gotowymi projektami, zaakceptowanymi przez wszystkich członków swojej izby, mieli się zjawić w senacie. Tam projekty miały być odczytywane i przyjmowane (lub odrzucane) za zgodą senatorów i króla.
- Sesje pieczętarskie – konkluzja bywała często burzliwa i chaotyczna; projekty modyfikowano i zmieniano do ostatniej chwili. Konieczne było zatem uporządkowanie i odpowiednie zredagowanie ostatecznych tekstów konstytucji. Czyniła to – już po formalnym zakończeniu obrad – niewielka komisja złożona z wybranych przedstawicieli posłów i senatorów oraz marszałka poselskiego. Sesje te nie powinny ingerować w treść uchwalonych konstytucji, ale dość często to robiły, co budziło oburzenie szlacheckiej opinii publicznej. Szczególnie duży wpływ na ostateczny tekst konstytucji posiadali „pieczętarze” (kanclerze i podkanclerzowie).



