Spory o politykę wobec Gdańska

Posłowie – choć rozumieli konieczność zdyscyplinowania zbuntowanego Gdańska – nie byli skłonni uchwalić podatków na prowadzenie wojny z tym miastem, obawiając się samowoli królewskiej. Niezadowolenie rodziła też obecność wojsk węgierskich, które król przywiódł ze sobą do Rzeczypospolitej. Jak notował kronikarz Joachim Bielski:

Były wota na górze różne, także i posłowie, którzy w giełdzie zasiadali, nie bardzo byli zgodni w tej mierze; bo acz wojny przeciw Gdańszczanom pozwalali, ale poborów nie chcieli pozwolić, gdyż z łupiestwem wielkim swych Węgrów, król się barzo ludziom przykrzył, a tak pospolitego ruszenia raczej chcieli. A jeśliby się też Gdańszczanie napamiętali, tedy radzili, aby ich król w łaskę przyjął.

Znaczna część posłów uczestniczących w sejmie nie postrzegała kwestii niezłożenia przez Gdańsk hołdu nowemu królowi w kategoriach buntu. Szlachecka opinia publiczna wierzyła, że wywarcie na Gdańszczan presji będzie wystarczające do osiągnięcia porozumienia. Król został zatem zmuszony do złagodzenia swojego stanowiska. Ulegając żądaniom posłów, 17 listopada zgodził się wydać Gdańszczanom specjalny „glejt”,  w którym gwarantował miastu przebaczenie w zamian za rozpuszczenie wojska oraz wyrażenie pokory, czyli złożenie hołdu monarsze.  

Na sejmie przyjęto reprezentantów Gdańska: Henryka Lembke (ok. 1540–1594), Georga Rosenberga (1531–1592) oraz Constantina Ferbera (1520–1588). Król jednak nie przyjął ich na audiencji. W trakcie negocjacji, którymi kierował Andrzej Opaliński marszałek wielki koronny, posłowie gdańscy nie chcieli bezwarunkowo zaakceptować żądań królewskich. Jak zanotował kronikarz Joachim Bielski:

Co gdy było odniesiono do senatu, barzo się tem wszyscy do nich obrazili i ci, którzy o nich jeszcze jakąś ufność mieli, że się mieli obaczyć, barzo w nich zwątpili […].

Nadal nie oznaczało to zerwania negocjacji i zgody posłów na rozwiązanie siłowe. Ostatecznie, na prośbę reprezentacji poselskiej Prus Królewskich, król zdecydował, że nie podejmie natychmiastowych radykalnych kroków przeciwko Gdańskowi, a jeszcze jedną turę negocjacji. W tym celu Ferber i Lembke powrócili do Gdańska, aby uzyskać nowe instrukcje od jego władz.

< Previous page Next page >