Początki Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu (1945-1950)
Biblioteka Uniwersytecka została formalnie powołana do życia w dniu 1 września 1945 roku wraz z utworzeniem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jej podstawowym zadaniem było zgromadzenie księgozbioru odpowiadającego potrzebom dydaktycznym i naukowym nowo powstałej uczelni. W pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej możliwość stosunkowo szybkiego skompletowania wartościowego księgozbioru naukowego stwarzały bezpańskie zbiory biblioteczne, pozostawione w wyniku działań wojennych przez dotychczasowych właścicieli. Szczególne znaczenie miały w tym kontekście kolekcje niemieckich instytucji naukowych, urzędów państwowych oraz bibliotek prywatnych, zlokalizowanych na terenach włączonych do Polski w 1945 roku.
Proces przejmowania porzuconych zbiorów bibliotecznych przez polskie instytucje naukowe był wspierany przez centralne władze państwowe, które postrzegały go jako formę częściowej rekompensaty strat poniesionych przez państwo polskie w wyniku działań wojennych, szczególnie w obszarze dziedzictwa kulturowego. Ilustracją takiego podejścia jest treść wstępu do instrukcji dla instytucji zaangażowanych w działania zabezpieczające zbiory biblioteczne.
Wobec spustoszenia, jakiego niemieccy okupanci dokonali w naszych księgozbiorach, musimy niezwłocznie przystąpić do zabezpieczenia zachowanych zbiorów i podjąć odbudowę bibliotek.
Przejmowanie formalno-prawne porzuconych zbiorów bibliotecznych
Już w 1944 roku na szczeblu centralnym podjęto prace legislacyjne mające na celu uregulowanie zasad przejmowania tzw. zbiorów poniemieckich, ale również zasobów pozostawionych bez opieki przez obywateli polskich. Celem prac legislacyjnych miało być umożliwienie wyznaczonym instytucjom z jednej strony ochrony pozostawionych bez opieki zbiorów historycznych, z drugiej strony budowa wartościowych kolekcji bibliotecznych, mających służyć polskiemu środowisku naukowemu. W pierwszym latach powojennych uregulowano kwestie własności przejętych dóbr kultury. Wówczas opublikowano poniższe akty prawne:
Pozwalały one na przejmowanie formalno-prawne porzuconych i opuszczonych księgozbiorów. Za biblioteki porzucone uznano zbiory pozostawione przez byłych niemieckich właścicieli, za opuszczone księgozbiory po byłych przedwojennych polskich właścicielach.
Pierwsze wyzwania
Palącym problemem było zabezpieczenie cennych zbiorów przed rozkradzeniem, dewastacją i zniszczeniem. Dobra pozostawione przez ludność niemiecką, uciekającą przed nadciągającą Armią Czerwoną, były szczególnie narażone na dewastację oraz rozproszenie. Znaczące zagrożenie dla tych zasobów stanowiły działania wojsk sowieckich stacjonujących na terytorium Polski, których obecność często wiązała się z przypadkami grabieży i dewastacji mienia kulturowego.
W miarę upływu czasu narastało również niebezpieczeństwo ze strony grup szabrowników, które w pierwszych latach powojennych stanowiły poważny problem na tzw. ziemiach odzyskanych. Ich działalność przyczyniała się do niekontrolowanego rozproszenia zbiorów oraz trwałych strat w zasobach bibliotecznych i archiwalnych. Nie bez znaczenia był również stosunek polskich osadników, którzy pojawiali się na tych terenach. Brak świadomości wartości kulturowej i naukowej pozostawionych zbiorów, a także trudne warunki bytowe, mogły prowadzić do ich nieumyślnego niszczenia lub przywłaszczania. Jerzy Serczyk, jeden z uczestników wypraw zabezpieczających porzucone biblioteki po latach tłumaczył:
Osadnicy z Polski centralnej i zza Buga nie żywili szacunku dla znajdowanych w nowych siedzibach książek w języku wczorajszego wroga i traktowali je hurtem jako makulaturę.
W podobnym tonie wypowiadała się Cecylia Vetulani, poszukująca poniemieckich zbiorów dla Muzeum w Olsztynie:
Miejscowa ludność, pochodząca przeważnie ze wsi i małych miasteczek, stare, pisane w niezrozumiałym języku dzieła traktowała jako śmieci i wynosiła do domów na podpałkę.
Zorganizowana dystrybucja materiałów bibliotecznych
W pierwszych latach po zakończeniu wojny działania dotyczące zabezpieczania zbiorów bibliotecznych były prowadzone najpierw w sposób rozproszony i doraźny, a dopiero od 1945 roku zaczęły być organizowane centralnie. Utworzenie Wydziału Bibliotek w Ministerstwie Oświaty oraz wydanie okólników i instrukcji dotyczących przejmowania księgozbiorów opuszczonych i porzuconych stworzyły ramy prawne i organizacyjne do prowadzenia tej akcji.
W tym samym czasie porządkowano kwestie własności dóbr kultury, co umożliwiało bibliotekom naukowym i publicznym – także nowo utworzonej Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu – legalne przejmowanie zbiorów zabezpieczonych po Niemcach oraz z mienia podworskiego. Państwo postrzegało te działania jako formę rekompensaty strat wojennych oraz sposób na odbudowę infrastruktury naukowej. Wraz z rozwojem struktur ministerialnych, a zwłaszcza powołaniem wyspecjalizowanych komórek zajmujących się zabezpieczaniem i repartycją księgozbiorów, możliwe stało się przejście od działań interwencyjnych do zorganizowanej dystrybucji materiałów bibliotecznych między uprawnione instytucje (por. Lechowski 2011).
Od 1 lutego 1947 r. zaczęła działać sieć zbiornic księgozbiorów zabezpieczonych, które miały porządkować, magazynować, segregować i następnie rozdzielać książki pochodzące głównie:
-
z poniemieckich bibliotek na Ziemiach Odzyskanych,
-
z księgozbiorów podworskich (czyli przejętych po właścicielach ziemskich),
-
z instytucji, które przestały istnieć po wojnie.
W oficjalnej dokumentacji wymieniono sześć zbiornic (Katowice, Kraków, Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Poznań), ale swoją działalność w tym samym czasie rozpoczęła również zbiornica w Toruniu. Brak wzmianki na jej temat w oficjalnych wykazach wynikał z jej odmiennej funkcji, gdyż toruńska zbiornica miała gromadzić księgozbiory wyłącznie dla Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu (powołanej w związku z rozwojem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, założonego w 1945 r.).
Mechanizm pozyskiwania zbiorów był wspólny dla wszystkich zbiornic. Przedmiotem tych działań były głównie zbiory przesiedlone z terenów Prus Wschodnich, Pomorza i Dolnego Śląska, pozostawione księgozbiory poniemieckie (np. prywatne, miejskie, szkolne), biblioteki dworskie przejęte w wyniku reformy rolnej, księgozbiory skonfiskowane, ewakuowane lub porzucone. Zadaniem zbiornic było zabezpieczenie i transport materiałów, segregacja wg instrukcji z 25 stycznia 1946 r. (m.in. polonika, stare druki, rękopisy) oraz przygotowanie zbiorów do wtórnego rozdysponowania. Tak, jak wspomniano, w wypadku Torunia zbiornica nie pełniła funkcji „hurtowni” dla różnych instytucji, tylko zasilała jednego odbiorcę – Bibliotekę Uniwersytecką (por. Fabiańska 2023).
Na przełomie 1949/1950 r. skończyła się działalność większości zbiornic. Zamknięto te w Krakowie i Toruniu, a wszystkie zbiory, które nie zostały wcześniej rozdysponowane, przeszły na własność bibliotek, przy których działały, czyli Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie oraz Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu. Oznacza to, że biblioteka w Toruniu przejęła ważną część zasobów zabezpieczonych w ramach tej akcji.
Zbiornica toruńska
Powstała w ramach dotychczasowych działań legislacyjnych zbiornica toruńska:
- pomagała w szybkim uzupełnianiu księgozbioru młodego uniwersytetu,
- gromadziła materiały naukowe i dydaktyczne,
- być może trafiły tam także zbiory zabytkowe i polonika z regionu,
- wpisywała się w ogólnopolski proces budowania nowej sieci bibliotecznej.
Istotną rolę w przejmowaniu i zabezpieczaniu księgozbiorów dla Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu odegrali pierwsi jej pracownicy oraz osoby współpracujące z uczelnią. W działaniach terenowych uczestniczyli m.in. młodzi bibliotekarze, archiwiści i pracownicy naukowi delegowani przez UMK, a także przedstawiciele władz administracyjnych odpowiedzialnych za obsługę majątków opuszczonych i poniemieckich. Wspomina się w tym kontekście takie postaci jak Jerzy Serczyk, który brał udział w wyprawach zabezpieczających zbiory, a po latach opisał realia tych działań, podkreślając trudne warunki pracy i brak świadomości wartości książek wśród osadników.
W organizację księgozbiorów i ich inwentaryzację zaangażowani byli również pierwsi bibliotekarze UMK, m.in. Alicja Zdrojewska i Kazimierz Gołba, którzy współtworzyli struktury nowej instytucji i uczestniczyli w opracowywaniu przejmowanych kolekcji. Działania te realizowano we współpracy z resortem oświaty, pełnomocnikami wojewódzkimi oraz lokalnymi władzami administracyjnymi, co pozwalało na pozyskiwanie zbiorów z Prus Wschodnich, Pomorza i Dolnego Śląska.
Zaangażowanie tych osób sprawiło, że w krótkim czasie udało się nie tylko uchronić wiele księgozbiorów przed rozproszeniem, lecz także stworzyć podstawy zasobu biblioteki akademickiej o charakterze naukowym.
Więcej na temat działania zbiornicy przeczytasz w sekcji "Zabezpieczanie porzuconych i opuszczonych zbiorów"
Opracowanie: Grzegorz Szturo, Liliana Lewandowska




